16.11.200701:14

Jedno SimCity na dziecko

SimCity (1989)

Mało które dziecko ucieszy się z komputera, na którym nie można zagrać. Z tego założenia wyszła również firma Electronic Arts, w ramach akcji One Laptop Per Child ofiarowując darmową wersję gry SimCity, która zainstalowana zostanie na każdym komputerze. Idea szczytna, ale...

Marzena Falkowska

Przypomnijmy pokrótce, że akcja One Laptop Per Child (Jeden laptop na dziecko) polega na dostarczeniu niedrogich (188 dolarów), energooszczędnych laptopów o wytrzymałej konstrukcji najbiedniejszym dzieciom z krajów rozwijających się, by w ten sposób pomóc im w wyrównaniu szans edukacyjnych. Na komputerach zainstalowany jest Linux. Pozostałe oprogramowanie (m.in. edytor tekstu, przeglądarka internetowa, odtwarzacz audio i wideo) jest również darmowe i oparte na zasadach open source. Do końca roku laptopy mają zostać rozdystrybuowane w takich krajach jak Urugwaj, Peru, Meksyk, Etiopia, Rwanda, Haiti, Kambodża czy Indie.

W zeszłym tygodniu ogłoszono, że zawartość pamięci flash komputera (pełni ona w nim bowiem funkcję twardego dysku) uzupełniona zostanie o grę SimCity. Donatorem jest firma Electronic Arts, największy wydawca produktów z branży elektronicznej rozrywki na świecie.

SimCity to klasyczna, legendarna wręcz produkcja, która pozwala nam wcielić się w rolę burmistrza zarządzającego miastem i dbać między innymi o jego rozwój i finanse. Gra pochodzi sprzed 18 lat, co jak na standardy branży elektronicznej rozrywki jest zamierzchłą przeszłością.

Ale nie idzie o to, że gest ten zapewne wiele EA nie kosztował, ani nawet o to, że konfiguracja sprzętowa laptopa z powodzeniem wystarczyłaby do uruchomienia nowszej o kilka lat części gry, SimCity 2000. W końcu idea, jako się rzekło, jest szczytna, a darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby.

Co natomiast może budzić pewne wątpliwości, to fakt, że SimCity jest grą promującą konkretny model ekonomiczny, który zresztą był krytykowany zarówno z prawej, jak i lewej strony. Mimo że gracz ma teoretycznie swobodę w wyborach i może podejmować różne decyzje, twórcy gry założyli na przykład z góry, że niskie podatki przyspieszą rozwój, a wysokie spowodują recesję. Albo że nie warto inwestować w energię nuklearną, a dobrze skupić się na rozbudowie sieci transportu publicznego. Wszystkie tego typu założenia nabierają szczególnie znaczenia w sytuacji, w której gra ma służyć jako narzędzie edukacyjne dla dzieci żyjących w krajach o często całkowicie odmiennym ustroju i kulturze niż kraj, w którym została opracowana.

Ale może nie ma o co kruszyć kopii. W końcu to tylko gra.

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: