Cel uświęca środki - w pogoni za piratami, spółki imają się czasem różnych chwytów. I oto ciekawy przykład idzie ze Szwajcarii...
Tomasz Grynkiewicz

Cel uświęca środki - w pogoni za piratami, spółki imają się czasem różnych chwytów. I oto ciekawy przykład idzie ze Szwajcarii...
Tomasz Grynkiewicz
Jakoś tak wyszło, że zostajemy w temacie zwalczania piractwa. Tym razem jednak nie od strony lobbingowo-raportowej, a nieco bardziej praktycznej.
Na celowniku Logistep AG - spółka zajmująca się tropieniem plików nielegalnie rozpowszechnianych poprzez platformy P2P.
Spółka ma siedzibę w Szwajcarii (działa i w Polsce, a także na rzecz polskich klientów - np. Techlandu, producenta gier komputerowych) i właśnie zebrała burę od rodzimych władz.
Konkretnie od Eidgenössische Datenschutz und Öffentlichkeitsbeauftragte, czyli ichniejszego GIODO.
A poszło o pewną praktykę w polowaniu na osoby kryjące się pod namierzonymi przez Logistep numerami IP.
W prawie telekomunikacyjnym szwajcarskim jest tak, że by uzyskać od dostawcy internetowego dane osobowe, do kogo przypisany jest numer IP, trzeba złożyć wniosek z powództwa karnego. Tyle że zwykle takie sprawy kończą się "po cywilnemu" - a do złożenia takiego powództwa, potrzebne są właśnie dane osobowe.
Logistep znalazło na to sposób prosty jak budowa cepa. Gdy spółka namierzyła podejrzanych, zaczynało się postępowanie karne. Ale jak już Logistep wiedział, kto stoi za numerami IP, sprawy karne nagle się kończyły, a spółka składała pozew w sądzie cywilnym.
No i szwajcarski urząd grzecznie poprosił, by do czasu, gdy pojawią się odpowiednie zapisy w prawie, Logistep powstrzymał się od opisanych praktyk.
Co na to IPhunterzy? Twierdzą, że nie robią nic niezgodnego z prawem, argumentując, że adres IP nie zalicza się do danych osobowych.
No, może.
Ale cwaniactwo może im wyjść bokiem - bo w UE klimat robi się taki, by uznać jednak IP za dane warte ochrony. I by takowych w procesach cywilnych dostawca internetowy udostępniać nie musiał.
Updejt: Europejski Trybunał Sprawiedliwości zawyrokował, że w sprawach cywilnych operator internetowy nie musi ujawniać, kto kryje się za numerem IP. Chyba że odpowiedni zapis znajdzie się w prawie krajowym.