Piszesz bloga i żałujesz, że nic z tego nie masz? Pierwszy polski bloger otrzymał już zaszczytny tytuł redaktora naczelnego i wydawcy czasopisma.
Bartek Ciszewski

Piszesz bloga i żałujesz, że nic z tego nie masz? Pierwszy polski bloger otrzymał już zaszczytny tytuł redaktora naczelnego i wydawcy czasopisma.
Bartek Ciszewski
Jak pisałem, Sąd Najwyższy zadał blogerom nie lada zagadkę. Z jego postanowienia wynikało, że wszyscy, którzy publikują "periodycznie" w internecie, powinni zarejestrować swój tytuł jako dziennik lub czasopismo.
Straszyłem, że jeśli tego nie zrobią, w najgorszym przypadku czeka ich kara grzywny bądź pozbawienia wolności. Natomiast jeśli się zarejestrują, będą w świetle obowiązującego prawa prasowego, odpowiadać za całą publikowaną treść, łącznie z komentarzami na forum.
Później profesorowie próbowali ratować twarz polskiego prawa i prostować enigmatyczne postanowienie Sądu Najwyższego. Doszli do wniosku, że obowiązku rejestracji serwisów internetowych nie ma.
Ok, nie trzeba, ale można. Olgierd Rudak, autor sympatycznego bloga o prawie, podszedł do sprawy bardziej optymistycznie i złożył do sądu okręgowego we Wrocławiu wniosek o rejestrację czasopisma. Nie liczył, że zgrywa się powiedzie. A tu niespodzianka. Od dzisiaj Olgierd może pochwalić się tytułem redaktora naczelnego i wydawcy czasopisma "Lege Artis".
Kto wie, w ten sposób może nie tylko podrasował sobie CV czy też profil na LinkedInie, ale też otworzył drogę do wielkiej kariery. Blog Lege Artis stoi na platformie bblog.pl, która z kolei należy do portalu Money.pl, który z kolei jest własnością wielkiego niemieckiego wydawnictwa Handelsblatt. Niektórzy twierdzą, że Olgierd, jako wydawca i red. nacz. kolejnego polskiego tytułu w koncernie, powinien zostać zaproszony do udziału w zyskach firmy. Ba, może i zaproszą go do zarządu, gdzie będzie zasiadał obok red. naczów takich tytułów jak "Die Zeit" czy "Handelsblatt". Zobaczymy.
Na razie Redaktora Olgierda najbardziej cieszy wizja rekrutacji stażystek do pracy w swoim nowym czasopiśmie. Oczywiście celuje w studentki. Coś mi się wydaje, że znajdzie naśladowców...