Kolejny przykład pozytywnego wpływu gier komputerowych na nasz mózg. Naukowcy z Uniwersytetu Illinois twierdzą, że gry strategiczne pomogą starszym osobom w problemach z pamięcią i planowaniem codziennych obowiązków.
Łukasz Partyka

Kolejny przykład pozytywnego wpływu gier komputerowych na nasz mózg. Naukowcy z Uniwersytetu Illinois twierdzą, że gry strategiczne pomogą starszym osobom w problemach z pamięcią i planowaniem codziennych obowiązków.
Łukasz Partyka
Neurolodzy ciężko pracują, żeby przeciwdziałać problemom starzejących się mózgów w starzejącym się świecie. Do najpopularniejszych kłopotów jesieni życia należy słaba pamięć i trudności z zaplanowaniem najprostszych przedsięwzięć takich jak zakupy. Naukowcy od lat badają, jakiego rodzaju terapie i treningi mogą pomóc w zachowaniu szarych komórek w dobrej formie. Zazwyczaj poddani tym treningom nie wynosili wiele z laboratoriów badawczych, poza nieprzydatnymi umiejętnościami operowania sprzętem do testów.
- Kiedy się kogoś trenuje w wykonywaniu określonego zadania, zazwyczaj osiąga się jakieś postępy. Ale to zwykle się nie przekłada na inne sfery życia, poza tą konkretną sytuacją - mówi prof. Arthur Kramer, autor pracy opublikowanej właśnie w "Psychology & Aging". - I nie ma w tej chwili żadnych prac, które sprawdzają, jaki takie testy mają wpływ na codzienne życie badanych poza laboratorium.
Badacze szukali takiego ćwiczenia, które pozwoli równocześnie stymulować wiele różnych funkcji poznawczych mózgu.
- Starsze osoby zwykle kiepsko sobie radzą z szeroko pojętym zarządzaniem, to znaczy - z harmonogramami, z planowaniem, z pamięcią, z wielozadaniowością i wieloznacznością - wyjaśnia profesor.
Jego zespół wybrał strategię "Rise of Nations" i dwudziestka emerytów odbyła niemal 24 godziny szkolenia z budowy miast, dozbrajania armii i podbijania sąsiadów. Microsoft, ani żaden inny wydawca gier, nie zapłacił naukowcom ani grosza - zastrzega uczelnia.
Badani zrobili postępy w zdolnościach poznawczych związanych z zarządzaniem i pamięcią. Ci, którym gra szła lepiej, lepiej też radzili sobie z zapamiętywaniem i przechodzeniem od jednego zadania do innego. Im więcej grali tym większe były postępy w ożywianiu szarych komórek. Gra strategiczna okazała się więc uniwersalnym ćwiczeniem intelektualnym, które może zastąpić wiele laboratoryjnych łamigłówek i zgadywanek.Już chyba tylko dieta jest problematyczna, bo nowoczesny emeryt socjalizuje się w internecie i gimnastykuje za pomocą Nintendo Wii.
Seniorzy są wdzięcznym obiektem badań nad wpływem komputerów na nasz mózg, bo naukowcy wyraźnie zakładają, że im już nie można zaszkodzić, wszelka stymulacja neuronów będzie tylko pozytywna.
Wygląda w dodatku na to, że te prace przynoszą efekty i będziemy słyszeć coraz więcej o zbawiennym wpływie gier - nie tylko na refleks i wielozadaniowość, a także - o specjalnych grach upgrade'ujących nam mózg.
A ustalono już, że chirurdzy-gracze są lepszymi chirurgami, podobnie rzecz ma się z dzielnymi wojakami (oczywiście). Określone tytuły staną się zapewne obowiązkowe dla adeptów chirurgii, dla żołnierzy, a ostatecznie zapewne - znajdzie się coś na każdego.
Wspominałem o tym już przy okazji moich tekstów o prof. Smallu, który odkrył ożywczy wpływ Google na szare komórki, ale równocześnie ostrzega przed problemami u dzieci nadużywających komputerów. Ta druga strona medalu jest o tyle istotna, że relacje mózgów z maszynami będą w przyszłości przedstawiać o wiele bardziej złożone zagadnienie badawcze.