15.10.200803:13

Nanotechnologia obiecuje więcej niż może zaoferować

Las nanorurek
fot. Science/AAAS

Marzę o nanotechnologii na całego: chmary niewidocznych robotów na moje skinienie! Trzecie Prawo Clarke'a na każdym kroku. Szkoda, że rzeczywistość skrzeczy, a i przyszłość nie wydaje się aż tak różowa, jak w moich marzeniach.

Łukasz Partyka

W niedzielnym wydaniu "Nature Nanotechnology" opublikowano pracę na temat nanotechnologicznych bojów z zarazkami. Informacja prasowa zapowiadała się nieźle, ale w środku znalazłem dość hermetyczne opisy badań nad opornością patogenów alarmowych.

Patogeny alarmowe to postrach szpitali, bo są to bakterie oporne na wiele antybiotyków równocześnie. Czyli zakażenia czymś takim bardzo trudno wyleczyć. To cudownie, że nanotechnologia dołączyła do arsenału broni w walce z nimi. W pierwszym odruchu widząc tytuł tej informacji, wyobraziłem sobie nanomaszyny zwalczające bakcyla w organizmie chorego. Oczywiście do tego stopnia zaawansowania naukowcy jeszcze nie doszli.

Udało im się skonstruować wyjątkowo czuły instrument pomiarowy, dzięki któremu badają naprężenia ściany komórkowej bakterii. Też fajnie.

Tymczasem ostatni numer "Science" zawiera opis kapitalnego wynalazku z nanorurek. Naukowcom udało się stworzyć materiał wzorowany na łapkach gekona. Ta jaszczurka dzięki plątaninie mikroskopijnych włosków na skórze jest w stanie wdrapywać się bez trudu po ścianach i biegać po suficie. Łapki przyklejają się do podłoża z taką siłą, że grawitacja jest gekonowi niestraszna.

Gekon i las nanorurek fot. Science/AAAS

Przedstawiony na zdjęciach materiał samoprzylepny wzorowany na wyposażeniu gekona jest wręcz 10 razy lepszy, tj. może utrzymać 10 razy większy ciężar. I podobnie jak u gekona, łatwo się daje odczepić.

No i tak właśnie wyglądają dzisiaj postępy nanotechnologii.

Żeby tego było mało, im więcej czytam o tych postępach, tym bardziej się cieszę, że nie są szybsze. Bo każda nanorurka ma dwa końce... 

Nanomateriały (czyli takie, w których elementy mają rozmiary poniżej 100 nm) powoli lecz konsekwentnie wprowadzane są na rynek. Na przykład specjalne drobinki srebra zwalczają brzydki zapach w skarpetkach nowej generacji. Oczywiście dopuszczono takie skarpetki, które nie zwalczają niczego więcej. A co się stanie, jak ścieki po czyszczeniu takich skarpetek trafią do środowiska? Takie rzeczy wychodzą w praniu. Badacze kupili skarpetki, wyprali je i stwierdzili, że cząstki rzeczywiście się odczepiają i płyną w świat. Jaki to ma wpływ na środowisko i na nasze zdrowie? Okaże się.

Nanorurki węglowe to niesamowity materiał - ich właściwości elektryczne na przykład pozwalają budować z nich tranzystory, więc jest nadzieja, że komputery nowej generacji nie będą oparte na krzemie, tylko na węglu.

Jak mają się do tego skomplikowane fizyczne i chemiczne właściwości naszego nowego przylepca? A co się stanie, jak ktoś ten przylepiec "ogoli" i pofruną nanorurki w szeroki świat? Tego na razie też nie wiemy. Może nic.

PS. Nanorurki jednak potrafią zaszkodzić, jak donosi najnowszy numer "New Scientist".

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Najczęściej komentowane