24.04.200804:53

Mangusta i robot - saperski duet

Mangusta karłowata
fot. Miika Silfverberg, Creative Commons (cc-by-sa-2.0)

Najnowszy "New Scientist" opisuje projekt inżynierów ze Sri Lanki, którzy do wykrywania min zastosowali prostego robota z mangustą karłowatą na smyczy. Obrońcy praw zwierząt nie są zachwyceni. Brytyjski ekspert od min lądowych jest sceptyczny. Sęk w tym, że rozwiązanie jest znacznie tańsze od innych robotów-saperów (od ludzi-saperów też).

Łukasz Partyka

Mangusty mają świetny węch i można je wyszkolić do wykrywania materiałów wybuchowych. Robot inżyniera Nanayakkary nie jest bardzo wyrafinowany. Jego zadaniem jest prowadzić mangustę na smyczy, żeby metodycznie skontrolowała cały teren. Robot jest zdalnie sterowany i ma kamerę do podglądania zachowania zwierzęcia.

I mangusta i maszyna nie ważą zbyt wiele, więc bieganie po polu minowym niczym im nie grozi - uspokaja Nanayakkara.

Człowiek siedzi w bezpiecznym miejscu i zaznacza na mapie punkty, w których wyszkolona mangusta sygnalizowała obecność miny.

- Zwierzęta nie są stuprocentowo wiarygodne - marudzi na łamach NS Andy Smith, saper-ekspert z Wielkiej Brytanii.

Ja będę jednak trzymał kciuki za ten projekt i mam nadzieję, że o jego wdrożeniu zadecyduje cena . Biedniejsze kraje, zaminowane nieraz po dziurki w nosie, powinny decydować się raczej na takie dziwaczne półśrodki niż czekać aż cywile samodzielnie zadepczą wszystkie miny i niewybuchy.

Nawet jeśli mangustom coś jednak grozi. (Będę trzymał kciuki również za mangusty.)

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Najczęściej komentowane