iPhone 3G wchodzi właśnie na rynek. Może nie z aż takim wielkim hukiem, jak pierwsza wersja, ale i tym razem znaleźli się chętni, by czekać na niego koczując pod sklepami operatorów.
Michał Młynarczyk

iPhone 3G wchodzi właśnie na rynek. Może nie z aż takim wielkim hukiem, jak pierwsza wersja, ale i tym razem znaleźli się chętni, by czekać na niego koczując pod sklepami operatorów.
Michał Młynarczyk
Zobacz nasz raport: iPhone 3G w Polsce
Co by nie mówić o iPhone, żaden inny telefon nie spotyka się z tak emocjonalną reakcją fanów (i antyfanów). My musimy na niego jeszcze trochę poczekać - póki co będzie dostępny tylko na kilku, wybranych rynkach. Jest więc czas, żeby na spokojnie przyjrzeć się temu, co poprawiono i temu, co pozostawiono bez zmian.
Nowości
Nowy iPhone ma wreszcie UMTS i to w szybszej odmianie HSDPA. Może też pochwalić się prawdziwym GPSem. Trzecia nowość to oficjalna możliwość instalowania zewnętrznych aplikacji. Te ostatnie są dostępne za pośrednictwem App Store.
Co tam znajdziemy? Na początek ponad 500 aplikacji, spośród których 1/4 jest darmowa, a 90% kosztuje nie więcej niż 10 dolarów. Wśród nich sporo gier, ale nie tylko. Jest np. komunikator AOL AIM; trochę słowników i rozmówek; lista zakupowa; wyjątkowo dużo programów dla golfistów (widocznie iPhone jest wśród nich szczególnie popularny...); aplikacje przygotowane przez gigantów w rodzaju Google, Facebooka eBaya, PayPala i MySpace; dyktafon; kilka programów finansowych, a nawet kalkulator wykorzystujący odwrotną notację polską. Generalnie nic spektakularnego, ale to dopiero początek. Jeśli macie zainstalowane iTunes, możecie zobaczyć sami.
Sporą nowością jest też push email i to dostępny nie tylko dla klientów korporacyjnych, korzystających z rozwiązań MS Exchange, ale i dla zwykłych użytkowników indywidualnych. Niestety nie obędzie się bez dalszych wydatków - żeby uzyskać dostęp do tej usługi, trzeba wykupić pakiet MobileMe, który (poza kontem email, WWW i internetowym dyskiem) zawiera narzędzia do synchronizacji danych przez sieć. Cena - 79 euro rocznie. Pierwsze opinie o push email via MobileMe są entuzjastyczne.
Braki
iPhone nadal nie ma wielu funkcji, które wydają się oczywiste z punktu widzenia użytkownika dowolnego, innego smartfonu. Nie chodzi tylko o bajery w rodzaju lepszego aparatu, MMSów, Javy czy nagrywania wideo. Brakuje mu również wybierania głosowego (podczas gdy Nokia od dłuższego czasu oferuje telefony rozpoznające nazwiska bez nagrywania próbek, i to z polską wymową), mechanizmu kopiuj i wklej (czym z kolei mogą pochwalić się chociażby komórki Sony Ericssona nie będące smartfonami), a nawet funkcjonalności modemu HSDPA (dostępna praktycznie w każdym, innym telefonie, który obsługuje tą technologię).

Co z nawigacją?
iPhone 3G, ze swoim naprawdę dużym ekranem i wbudowanym GPSem, aż prosi się o solidną aplikację do nawigacji satelitarnej. Niestety, zainstalowane fabrycznie Google Maps nie jest w stanie zastąpić ani TomToma, ani Automapy (aplikacja jest niema i wygląda też na to, że nadal nie potrafi śledzić na bieżąco pozycji telefonu). W App Store nie znajdziemy żadnego programu, który mógłby podołać temu zadaniu. Pewnie ma to wiele wspólnego z zasadami, jakie Apple narzuciło twórcom aplikacji - jedną z nich jest zakaz (!) tworzenia programów do nawigacji. Chociaż jakiś czas temu krążyły plotki o tym, że nawigację dla iPhone szykuje TomTom, tak naprawdę nie wiadomo kiedy (i czy) ujrzy ona światło dzienne. Dzisiaj pojawiły się kolejne informacje o aplikacji nawigacyjnej, tym razem od TeleNav. Tak czy tak, przynajmniej jeszcze przez jakiś czas nie wykorzystamy w pełni możliwości wbudowanego GPSa.
Ceny
Wraz z premierą pierwszego iPhone, Apple udało się postawić komórkowy biznes na głowie. Dotąd, operator kupował telefon od producenta i oddawał go po obniżonej cenie klientowi (w zamian za umowę na czas określony). Za iPhone klient płacił pełną kwotę, a operator dodatkowo "odwdzięczał się" Apple (z racji umowy na wyłączność) oddając część przychodów z abonamentu. Nowy iPhone 3G jest dotowany przez operatora i kosztuje w USA od 199 (wersja 8GB) do 299 dolarów (16GB). Ceny bez umowy to odpowiednio 599 i 699 zielonych. Ciągle nie wiadomo, ile będzie kosztował w polskich sieciach (Era, Orange).

Portugalczycy zapłacą 499 - 599 euro za iPhone 3G w prepaidzie albo 250 - 350 euro przy abonamencie 30 euro / miesiąc. Klienci brytyjskiego O2 dostaną telefon za darmo podpisując 18-miesięczną umowę z abonamentem za 45 (8GB) lub 75 funtów (16GB). To dużo, ale w miesięcznej opłacie zawiera się 1200 - 3000 darmowych minut, 500 SMSów i transmisja danych bez ograniczeń. Za 80 euro można kupić iPhone 3G 8GB w Holandii, wybierając kosztujący 30 euro abonament (150 minut, 150 SMSów, bez limitów na dane). To tylko kilka przykładów. W sieci można znaleźć pełne zestawienia cen.
Warto?
iPhone 3G nie jest ideałem. Oczywiście, ma świetny interfejs użytkownika i doskonałą przeglądarkę WWW, która w zasadzie likwiduje podział na web i web mobilny. Z drugiej jednak strony, jeśli chodzi o różne, przydatne drobiazgi (MMSy, wybieranie głosowe, kopiuj i wklej...) Apple ciągle nie odrobiło pracy domowej. Pod dużym znakiem zapytania stoi użyteczność wbudowanego GPSa, a dostępne aplikacje nie robią wrażenia.
U konkurencji nie jest jednak wcale dużo lepiej. Nokie z Symbianem ciągle mają małe, niedotykowe ekrany o archaicznej rozdzielczości QVGA. HTC Touch Diamond, który wydawał się być objawieniem, jest wolny, oferuje bardzo słabą jakość dźwięku i ma fatalną baterię. Po tym, jak Nokia przejęła Symbiana, Sony Ericsson anulował premiery nowych smartfonów z UIQ.

Czy warto czekać na iPhone w polskich sieciach? I tak, i nie. Ci, którzy dotąd używali zwykłych telefonów, na pewno będą nim zachwyceni. To w końcu świetna słuchawka, która potrafi dużo więcej, niż przeciętny aparat. Popularność iPhone nie jest wyłącznie zasługą marketingu. Gdyby tak było, kolejki ustawiałby się też po pierwszy, muzyczny telefon Motoroli - Moto ROKR E1, który okazał się totalną porażką (i technologiczną, i finansową).
Użytkownicy smartfonów mają twardy orzech do zgryzienia. Rezygnacja z Windows Mobile albo Symbiana na rzecz iPhone 3G oznacza utratę co najmniej kilku funkcji, których obecność była dotąd oczywista. Może warto więc poczekać na konkurencję - np. na nowe Nokie z interfejsem dotykowym albo Sony Ericssona X1? Albo chociaż na kilka aplikacji naprawiających braki iPhone?