05.09.200816:41

Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientów z marką

Apple vs. Microsoft
Apple vs. Microsoft

Bez względu na to, co zrobi Microsoft w sprawie Visty i ile milionów dolarów wyda na poprawę jej wizerunku - wszyscy dobrze wiedzą, że ten system do niczego się nie nadaje. Z drugiej strony: bez względu na wypuszczenie na rynek serii wadliwych laptopów, psujących się dokładnie w chwili, gdy minie gwarancja, Apple i jego MacBooki niezmiennie utożsamiane są z najwyższą jakością i dodają swojemu właścicielowi plus 10 do lansu.

Marta Klimowicz

Microsoft robi, co może. Najpierw zaprosił do udziału w testach beta nowej wersji systemu tych, którzy głośno mówili o tym, jak bardzo do niczego nie nadaje się Vista. Wybranych internautów poproszono, by wypowiedzieli się zatem na temat Mojave, następcy nielubianej i pełnej błędów Visty. Według relacji Microsoftu wśród uczestników badania zdecydowanie przeważały pozytywne wypowiedzi; w istocie produkt, o którym się wypowiadali to nic innego jak Vista, zaś same "testy" były częścią projektu o kryptonimie "Eksperyment Mojave". Między innymi na tej podstawie Microsoft opiera swoje przekonanie, że wydanie grubych milionów dolarów na poprawę wizerunku Visty zdziała cuda.

Oczywiście, należy wziąć poprawkę na hurraoptymizm rzekomych uczestników badań i ich mega zachwyt nad systemem Mojave/Vista - wszak co innego mógł podać do oficjalnej wiadomości PR i co innego mogli mówić ludzie, którzy na pewno od razu bardziej polubili Microsoft po otrzymaniu zaproszenia do wzięcia udziału w elitarnych testach nowego produktu? Jednak nawet przy takim założeniu, podejrzewam, można się zgodzić ze stwierdzeniem, że niemal powszechne narzekania na Vistę wynikają trochę z mody, z wiary w obiegowe opinie, ale przede wszystkim - z braku utożsamienia użytkowników Windowsów z marką. A to stanowi o sukcesie firmy i jej produktu.

I zupełnie inny przykład - Apple i jego produkty.

Słyszeliście kiedykolwiek, by właściciel takiego Della czy innego Aristo z emfazą wypowiadał się o niezwykłości swojego laptopa? Czy to tylko ja ciągle trafiam na osoby, które w ten sposób mówią jedynie o Macach? Jakby na to nie patrzeć, Apple i chyba wszystkie jego produkty niosą ze sobą konkretne konotacje i implikacje, których innym - nieraz bardzo podobnym - towarom po prostu brak. Laptop "zwykłej" firmy służyć może do pracowania, grania, oglądania filmów czy zdjęć, do tego wszystkiego, do czego stworzone są laptopy. Natomiast MacBook to coś więcej, to styl życia, jaki ma się z nim automatycznie łączyć na zasadzie prostych bardzo skojarzeń , to aspiracje, jakie ma jego posiadacz, wreszcie - to w wielu środowiskach nobilitacja.

Koncernowi Apple udało się coś naprawdę niezwykłego i jak dotąd chyba jeszcze niepowtarzalnego w świecie technologii. Ci, którzy korzystają z produktów Apple'a deklarują największe zadowolenie w korzystaniu z jego usług, w porównaniu do osób, które korzystają z tych sprzętów innych marek. Nie znam żadnych badań na ten temat, ale z obserwacji wnioskuję, że klienci Apple'a są wierni; można się przesiąść ze "zwykłego" laptopa na MacBooka, ale o zmianie w drugą stronę rzadko się słyszy.

Możliwe, z tego typu produktami jest trochę tak jak z perfumami: kupując te naprawdę drogie, nabywa się nie tylko określony zapach, ale również i cały system znaczeń; niektórych jednak nie stać na te naprawdę drogie, więc zadowalają się średnią półką, inni zaś nie rozumieją, jak można wydawać na nie tyle pieniędzy, a innym jeszcze wystarczają odświeżacze do powietrza? To mogłoby tłumaczyć, dlaczego kolejne próby poprawy wizerunku Microsoftu są bezlitośnie wykpiwane i pozostają dalece nieskuteczne - MS próbuje udawać coś, czym nie jest, nie będzie i nie powinien nawet starać się być.

 

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Najczęściej komentowane