Pomimo tego, co wciąż uważa część osób analizujących społeczne aspekty Internetu - jest on już codziennością, zaś zakładanie profili w serwisach społecznościowych nie jest domeną nastoletnich ekshibicjonistów, a standardem porównywalnym z posiadaniem telefonu komórkowego.
Z najnowszych badań Ofcom wynika, że niemal połowa internautów w wieku 8-17 lat ma założony profil w serwisie społecznościowym; natomiast już co piąty dorosły amerykański internauta ma profil w co najmniej jednym serwisie społecznościowym, z którego korzysta przede wszystkim do kontaktowania się z ludźmi, których już zna. Połowa dorosłych internautów loguje się do swoich profili przynajmniej jeden raz dziennie.
Młodsi internauci zdecydowanie chętniej sięgają do
Bebo, podczas, gdy
Facebook jest bardziej atrakcyjny dla starszych; widoczne są również
różnice ekonomiczne między użytkownikami Facebooka a
MySpace.
2/3 rodziców deklarowała, że określiło specjalne reguły korzystania ze społeczności internetowych dla swoich dzieci; jednocześnie zaledwie połowa dzieci przyznała, że ich rodzice ustanowili takie zasady. Można założyć, że część pytanych rodziców czuła, że takie zachowanie jest odbierane pozytywnie, w związku z tym podała nieprawidłową odpowiedź, obiecując sobie, że w przyszłości faktycznie porozmawiają ze swoimi dziećmi na temat podawania w internecie informacji na swój temat. Niewykluczone jednak, że kłamała również część dzieci, wstydząc się za swoich rodziców, pozując przy tym na bardziej samodzielnych.
Zdecydowana większość internautów korzysta z serwisów społecznościowych, by podtrzymywać już istniejące więzi, ewentualnie odświeżać stare znajomości (co tłumaczy również fenomen polskiej
Naszej-Klasy); w zdecydowanej mniejszości są osoby, które szukają w społecznościach internetowych flirtu czy nowych przyjaciół.
Osoby, które nie korzystają z serwisów społecznościowych to trzy podstawowe typy: ci, którzy boją się o swoje dane osobowe, nie mają doświadczenia w korzystaniu z Internetu oraz uważają tego typu serwisy za stratę czasu.
Tym, co najważniejsze w powyższych procentach jest wyraźnie przebijająca się informacja o tym, jak bardzo normalne i codzienne stały się serwisy społecznościowe i jak zwykłe i powszechne jest korzystanie z nich. Ludzie w większości nie tworzą fałszywych profili, nie marnują czasu na podawanie fałszywych danych i budowanie odrębnych tożsamości wirtualnych. Stawiają na rzeczywistość i prawdziwość - wszystko jedno, czy w kontaktach twarzą w twarz, czy zapośredniczonych przez Internet. Dla nastolatków serwisy społecznościowe są naturalną alternatywą dla wysyłania mejli, zaś dla starszych internautów stanowią doskonałą okazję do odświeżenia starych znajomości i zarządzania istniejącymi kontaktami.