Nie, polska wersja Facebooka jeszcze nie powstała, ale jej twórcy chyba się do tego przymierzają. Zaczynają od kasowania zdjęć matek karmiących dzieci.
Marta Klimowicz

Nie, polska wersja Facebooka jeszcze nie powstała, ale jej twórcy chyba się do tego przymierzają. Zaczynają od kasowania zdjęć matek karmiących dzieci.
Marta Klimowicz
W czerwcu tego roku głośno zrobiło się o nowej książce grafomana Coelho - tym razem nie ze względu na jej wątpliwą wartość literacką, ale przez promujący ją plakat. Polskie społeczeństwo podobno nie jest gotowe na tak odważny widok, jak kobiecy sutek, został więc on pieczołowicie zaklejony kawałkami papieru.
Od pewnego czasu również serwisy społecznościowe wytyczają nowe granice tego, co w czasach politycznej poprawności uchodzi. I jakby na to nie patrzeć - karmienie piersią nie uchodzi, a na pewno nie w tak doborowym towarzystwie, jak to na MySpace czy na Facebooku. To naprawdę niesamowite, nawet pozostawiając na boku cały kontekst kultury amerykańskiej, wysyłającej na cały świat najbardziej rozerotyzowane wizerunki, a skupiając się wyłącznie na samych społecznościach internetowych. Jak wszędzie indziej - również tam każdy stara się pokazać z jak najlepszej strony, co w przypadku niektórych oznacza po prostu zdjęcie w bikini.
Coś tu jest głęboko nie tak - w porządku są zdjęcia roznegliżowanych nastolatek, za to fotografie matek karmiących dzieci są obsceniczne.